Spartanin

Słychać kroki...Wiatr dźwięki zwycięstwa roznosi.
Kto ośmiela się kroczyć w termopilowy wąwóz?
Kto Mardoniosową chwałę zatrzymać zamierza?
To mali Spartanie do boju w jedności zmierzają.
Dytyrambowe pieśni niczym wiarę po świecie roznoszą.
Skąd w was ta siła mali Spartanie?
Skąd ta wiara, która krew do życia pobudza?
Czy strach waszych serc boi się dotykać?
Czy krok spowalniać nie zamierza?
Jedność wołacie, jedność krwi bratniej już wrogą być nie musi,
ostrze od haniebnej krwi stępić się już może,
a wy, braćmi być dla siebie teraz wreszcie chcecie.
Idźcie więc Leonidasowe dzieci.
Jasność Hefajstosowego płomyka niech oczy wam rozświetla,
gdy Słońce przez chmury perskich armii zasłonięte zostanie.
Atena matka Ateńczyków waszym przewodnikiem.
Apollo pieśń w sercach rozgrzewać do końca będzie.
Zeus ojczystym wzrokiem przy was pozostanie.
Miecz waszym przyjacielem, a brat oparciem.
Cóż za ból za serca was złapał? Co za widok przerażający widzicie?
Ostatnia łza po policzkach życia spływa, całe życie chwilą się staje.
Wolność, wolność to światło którym żyć wam przyszło.
Wolność Grecji chwałą pozostanie.
Czytaj wiersz
  433 odsłon
 0 komentarze
433 odsłon
0 komentarze