WIERSZE

*dePreSja

 

-
Pękły lustra.
Przez ogród idzie melancholia.
W mglistą suknię otulona, pantofelki w błocie.

Paranoja.

Cisza na tapczanie śpi, smutek kąsa duszę.
Słoneczny promień załamał się
na filiżance.
Słońce coraz niżej, pokazuje palcem
brudne szyby.

Ciekawskie wróble, bezczelnie
dopominają się o jedzenie.
Nie mam ochoty, ani na szyby, ani na wróble.

Wypuszczę z dłoni uwięzione chwile.

Rozrzucę...

Niech grzechoczą w rozbitym lustrze dnia.
-
 
Foto z Pinteresta
W Tobie moja wiara
* W bieli
 

Komentarze

Umieść swój komentarz jako pierwszy!
Gość
sobota, 26 wrzesień 2020

By accepting you will be accessing a service provided by a third-party external to https://poe.pl/