WIERSZE NAJLEPSZYCH POLSKICH AUTORÓW POEZJI

CODZIENNIE NOWY WIERSZ W JEDNEJ Z 50 KATEGORII WIERSZY

NAJNOWSZE WIERSZE:

Bezdomność

Domowopłonne ustronie
Czas zatrzymany w Czasie
Domopochodne nastroje
Szczęście na razie
Domowość zaprzęgnięta
Byle ją tylko dostroić
Szczęśliwość osiągnięta
Byle Ją tylko Dobawić

Czytaj wiersz
 0 komentarze
0 komentarze

Ja / On

Tkwi jak ślepe ziarno w czasie
Pośród istnień i potworów
Za kotarą małych czarów

Gdzieś kiełkuje nowe życie
Prosty i krótki dano mu byt
Nieświadomości mądrość.

Losu dotyk
Jak Hioba rzucił go w chaosu wir
Powrotu droga już zamknięta
Zostały mu samotne szlaki
W poszukiwaniu
Piękna i Zwątpienia.

Czytaj wiersz
 0 komentarze
0 komentarze

Tragedia

Sobotni ranek, 10 kwietnia?
samolot wzleciał wysoko
z elitą społeczeństwa.
Szykowała się tragedia,
której nikt nie przewidział

- no bo jak i skąd ?
Wylatywali z Okęcia?
prosto w objęcia Boga

- czy ktoś popełnił błąd?
Utopią są czyjeś winy,
które nie są do stwierdzenia

- nie można osądzać duchów,
co nagle, nieoczekiwanie,
mówią: ?Do widzenia!?.
Polecieli na skrzydłach?
prosto , strzeliście do nieba.
Zostawili: zmartwienia,
bliskich i wszystko na ziemi
co pozałatwiać było trzeba

- lecz już nie zdążyli.
Pozostał: niedosyt, żal,
pustka, gorycz i rozpacz,
w pamięci żywych- przeszłość,
na kartach której, wpisano- ?Byli?.
Pożółkną teraźniejsze zdjęcia,
słowa zatrą się w pamięci
i tylko pozostanie modlitwa
opłakująca wszystkie odejścia!

Czytaj wiersz
 0 komentarze
0 komentarze

Tęsknota za słońcem

Tęsknota za słońcem
Z utęsknieniem czekam gdy wreszcie spłynie zima,
nurt rzeki porwie ją razem z jej chłodem.
Wzejdzie nowe, jaśniejsze, bardziej gorące słońce
- muszę jeszcze ciut , odrobinę wytrzymać!
Dzisiaj pojadę do pracy, ostatni raz w futrze,
odprowadzana nieprzyjaznymi podmuchami.
Po drodze wyrzucę resztki beznadziejnej tęsknoty
zastygłej w lodzie? uszczęśliwiona wrócę pojutrze!
Na przekór zamieci, ciemnościom otaczającym dzień,
ja czekam blasku i chwały słońca,
nowy otworzy się rozdział- rozbudzając wyobraźnię,
w nim przeznaczenie na wiosennej drodze spotkam.
Wiosna jest jeszcze płodem, jeszcze jej nie widać,
lecz czuję ją w sobie - żywo krew tętni w całym ciele!
Powoli urodzi się roześmiana dając nam wytchnienie:
w zapachach i rozedrganym z chichotu wietrze.
Zaszeleszczą, zaśpiewają zielone liście
strzelając dumnie ku niebu jak armatnie kule,
moje czarne oczy rozszerzone szeroko?
spoglądać będą z podziwem i czule.
Zima stanie się wkrótce efemerydą,
zabierze z sobą tę niemoc zastygłą,
skostniałą na mrozie. Jeszcze moment
wahania ? jaskrawe światło rozbłyśnie za szybą.
Najtrwalsze kry stopią promienie,
kurz wymiecie hasający, niesforny wiatr,
urodzi się nowe, różowe dziecię?
jego imieniem - wiosna- nazwie cały świat!

Czytaj wiersz
 1 komentarze
1 komentarze

Wkraczam w lepszy świat

Wkraczam w lepszy świat
Złotymi utkana nićmi, przezroczysta jak tafla lustra
- sunę w niej, niczym w śnie, w powłóczystej sukni,
z soczystą różą wpiętą we włosów biel.
Czuję na ramionach ciepło drogiego futra,
echo moich wysokich obcasów dudni,
kroczę jak posąg ? jakiż w tym cel?
Z wysoko uniesioną, dostojnągłową
idę pośród gwiazd śnieżnego puchu-
widzę na sobie zazdrosny wzrok!
Harda, twarda, prę do celu, prę do przodu,
mijam cienie dawnych duchów,
tam gdzie stąpam niknie mrok!
Mijam marmurowe, zimne kolumny,
odpycham monumentalne drzwi,
szukam lepszego świata , który się schował.
Przede mną portret przodka- dumny,
wskazuje nowo rodzące się sny
- prę do przodu, całkiem nowa!
Bezszelestnie otwarł się raj?
gdzie nawet góry schodzą się w pary,
gdzie szczęście nie mija łukiem.
Boże, żebyś każdemu odrobinę dał
co nazywamy cudem lub czarem,
a pragnienia nie rozpadły się z hukiem!
Biały płatek spadł na nos,
rozbił się na miliardy cząstek,
stopił- taki już jego los!
Nie ważny lament, ważny głos,
który podpowiada rozsądek!
Sunę w powłóczystej, złotej sukni,
z soczystą różą w lśniących włosach
-idę tam skąd nie przyszedł nikt.
Wokół słyszę dźwięki lutni,
zdejmuję buty i całkiem bosa
na niebiański idę wikt.
Za mną gra: ludzka , podła,
nie potrafię tak dalej żyć,
trzeba mieć honor i dumę!
Ja lepszego losu jestem godna,
nie potrafię uczuć kryć,
nie chcę pogrążać się w smutnej zadumie.
Na harfie anioł gra,
rozwiewa myśli płoche,
promieniami niebo lśni.
Wkraczam tam gdzie nie ma zła
- w mojej sukni nowej, złotej?
szkoda , że mi się to tylko śni.

Czytaj wiersz
 0 komentarze
0 komentarze