WIERSZE

Gdy świt całuje horyzont

O świcie niebo zawsze całuje horyzont
różowymi ustami o ciepłych wargach
wstęgą jest połamaną na płatki wspomnień
źrenicą na tęsknoty istnienia otwartą
magią podartą na strzępy niebytu
chmur desenie jak czaple brodzą
po tysiącach odcieni różu i błękitu

a ty
zawsze patrzysz na to zdumiony
jakby po raz pierwszy w życiu
i zawsze zakochany nie wierzysz oczom
bo przecież to tylko niebo czyste
którego nie możesz pojąć ani posiąść

a ja
tak bym chciała niebo opłynąć
uchwycić je rozpostartą dłonią
otulić oddechem ust drżenia
i zabrać odrobinę ze sobą.

  997 odsłon
  0 komentarze
997 odsłon
0 komentarze

W dół

Odwracasz się otwierając oczy
ciemność jasność siłą tłoczy
wzdłuż alei zwanej życiem
gdzie każdy dzień kacem, przepiciem.

Bród każdej myśli spływa potokiem
Filozof zamiera, gdyż dzień kończy mrokiem
W prawdzie, nikt nie widzi majątku
Sam przeciwko sobie czy nie tracisz wątku?

  4625 odsłon
  0 komentarze
4625 odsłon
0 komentarze

Kto przeczyta

Popatrz, czy ktokolwiek ujrzy miłość?
wierni na zawsze, umierają w odmętach
Uśmiechem wykrzywiona twarz ucieka w kąt
nie mogąc uwierzyć iż będzie lepiej...
i tylko coś nie pozwala usnąć
krzyczy walcz! Możesz iść umierać
nie przepraszaj za niewinności istnienia
Popatrz, nie ujrzysz nic więcej.

  1129 odsłon
  0 komentarze
1129 odsłon
0 komentarze

Noc Samotna

I znów samotna noc
Jedna
Pośród wielu z tobą spędzonych
Jedna
Lecz kłuje
Gryzi
Drapie i rozdziera
Męczy dręczy i zabija
Dziś tak daleko od siebie
Tyi ja
Dziś noc samotna
Pusta
Cicha
Zimna i ciemna ta
Lecz jutro
Jutro znowu ty
Rozświetlisz
I ogrzejesz mnie
Moje wyro
Moją noc
Jutro znowu
Jutro ty
Jutro

2012-06-11

  1645 odsłon
  0 komentarze
1645 odsłon
0 komentarze

Czyżby to było tak proste ?

Czytając życie uważnie nie zaszłabym dalej niż jestem...
I nie ma to znaczenia czy wodzę palcami po każdej jego literce,
Czy przerzucam kartki bez zrozumienia i zatrzymywania się na szczegółach,
bo i tak dojdę do końca, który może będzie następnym początkiem,
a może ostatecznym spełnieniem, prawdziwym oświeceniem...
i na dodatek sposób w jaki je czytam został już dawno mi nadany,
wybrany może przez kogoś kto mnie kocha,
a może wręcz nienawidzi
i może tym kimś jestem poprzednia ja ?
Wszystkie karty więc trzymam w swojej dłoni ?
I może to rozdanie będzie lepsze niż ostatnio,
a może po prostu takie samo
i znowu przeżyję moje życie, tylko z szansą na pełniejsze jego zrozumienie...
lecz czy to zrozumienie jest mi do czegoś potrzebne ?
I czy w ogóle chcę zrozumieć je do końca ?
Gdy będę już to wiedziała dotknę wreszcie CIEBIE...

  1471 odsłon
  0 komentarze
1471 odsłon
0 komentarze

By accepting you will be accessing a service provided by a third-party external to https://poe.pl/