Stuk Puk

Serce nie sługa
nie pyta głowy
czy krew pompować całą
czy może do połowy

Rytm też nadaje
sekundom życia
radość rozterki
twego tu bycia

Tu bycia bicia
nie jesteś w stanie
odgadnąć siły
co działa na nie

Akumulator jest gdzieś ukryty
zasila iskrę elektronową
zaczerpniętego z prawdy odkrycia
że pobór mocy jest niewiadomą

Głowa zdziwiona jak może działać
rzecz taka prosta zasilająca
rączkę co pisze nóżkę co stąpa
elektronika ? czy zwykła  pompa ?

Tłoczy i tłoczy puka i stuka
rozdaje karty świadoma tego
gdybym stanęła to nie dopisał
byś mój kochany wiersza kolego

Umysł jak przeżył by bez paliwa
zgasł by jak motor u pana Tadka
co ledwo kaszlał kiedy się zatarł
na szczęście brat był i "zła" sąsiadka

Skąd ta energia popycha pcha
więc tą zagadką dziele się z wami
nie ma tu wątku lecz kto go zna ?
do swego serca zajrzyjcie sami
Czytaj wiersz
  914 odsłon
  0 komentarze
914 odsłon
0 komentarze

Przeciek

Szósta lecę do porannej toalety
ogarniam żeby zdążyć do pracy
dzień tak jak co dzień ale niestety
spóźniasz się nie ma kołaczy

Czajnik w pół pełny szumi na gazie
późno już było czasu mi szkoda
patrzę na siebie w szklanym obrazie
łazienki lustrze pod nogą woda

Skąd tutaj woda ten sąsiad z góry
pewnie mi zalał łazienki wnętrze
po chwili jednak świadomość wraca
ja mieszkam  na ostatnim piętrze

Cholera jasna same problemy
ludzie pode mną także mieszkają
wytarłem szmatą mokrą zagadkę
jak ich zaleje to mnie nie znają

Dzwonie do szefa taka tam sprawa
nie dość że człowiek jest bez gotówki
z wolnym na dzisiaj problemów nie ma
szkoda mi tylko całej mej dniówki

To skąd ta woda schylam się pod
zlew co mi kapał przez cały rok
wszystko w porządku no oprócz tego
że jak wstawałem zabolał bok

w krzywym grymasie oglądam kibel
rozkręcam spłuczkę raczej się znam
mechanizm prosty wielkie mi co
złożyłem w ręku dwie śrubki mam

Wchodzę pod wannę głowa tam już
drzwiczki rewizji wstawić nie chciało
się trochę większych latarka w zębach
sucho no ale na głowie guz

A więc to pralka ciężkie dziadostwo
ktoś w nią nasypał tonę kamienia
ten co nie mieszka na czwartym piętrze
wymyślił takie jej obciążenia

Ok. nic nie ma nic nie przecieka
pralka na miejscu aż mokra pacha
w pocie i znoju walczę z przeciekiem
krew z palca kapie przebrzydła blacha

Z boku mnie boli na głowie guz
nie jestem przecież aż taki gruby
a i łazienka za duża nie jest
krew z palca pot z czoła a
w ręku śruby

Po lekkim szoku usiadłem widzę
nowy nabytek to zwyczaj miejski
w  łazience ON i doniczkowy
kartka że fiołek to jest alpejski

Patrzę na kwiatek patrzę na spodek
więc taka była wielka zagadka
martyrologię pełną poświęceń
wycisnęła ze mnie woda z
przelanego kwiatka

Jednak gdy w życiu zjawi się ON
fiołek zalotny fircyk natrętny
co mąci wodę ze wszystkich stron
nie patrz na przeciek tylko
        wal w zęby
Czytaj wiersz
  752 odsłon
  1 komentarze
Ostatni komentarz do tego wpisu
Masław
Wycisnąłeś sok z postępujących kolejno zdarzeń - przelany na papier wsiąkł w całości i na zakończenie sprytny podtekst. Przyznam, ... przeczytaj więcej
niedziela, 13 kwiecień 2014 21:42
752 odsłon
1 komentarze

Osioł

afaf184ca9296a751a5fe3cc83f2bfe9

Na osła pan zapakował bagaż
osioł mały przykurczony no
nic takiego tragarz

Przejechał kraj  wzdłuż i wszerz 
zwiedził te świata strony gdzie
mówią w nich ty o rzesz
ośle pier...lony

Krok za krokiem mijał świat
krok za krokiem płynął czas
przybywało szarych lat
płomień w oku wolno gasł

Co narzekać kiedy gnie
ciężar losu paki skrzynie
a i osioł co tam wie
o francuskim drogim winie

Koń zarżał rozbawiony
niech zostanie między nami
jak nazywa się osioł na emeryturze?
        salami

Ładne imię salami jest
jak Salomon czy coś tak
pan mój to ma szczery gest
poszanuje kiedy roboty brak

Przelatywał właśnie bąk
osioł ogonem machnął
bąk usiadł na pąk
ale zanim w tyłek go trachnoł

Podskoczył z rykiem impetu
torby skrzynie i paki
spadły z ciemiężonego grzbietu

Pędząc w tępym galopie
w kierunku dotąd nieznanym 
lekkość poczuł po kopie od losu
bąka żądłem pisanym

Stanął jęzor zawisł do
ziemi samej ból w kolanie
kto mi powie teraz co
ja tu robię na polanie

Zachłyśnięty zielenią bycia
w stanie błogości jego
wolność od ciężaru życia
    to niebo

Czytaj wiersz
  1160 odsłon
  0 komentarze
1160 odsłon
0 komentarze

Pogłaskać misia

Co za pluszowy miś
taki słodki i kochany
pójdziemy miśku dziś
na te zielone polany

Bo serce misiu twe jest
takie mięciutkie jak gąbka
jaki cudowny ma gest
dał mi z papieru gołąbka

I taka  śmieszna jes kulka
błyszczący  brązowy ma fraczek
on biega po miodek do ulka
A co to ,na podłodze kłaczek

I tyle kłaków zostaje
miśku gdzie szczotka i gąbka
coś mi się teraz wydaje
że nie chce twojego gołąbka

Ej misiek nie martw się wcale
twe smutki niech ulecą w Górę
za miękkie chłopie serducho
bądź lepiej twardym marmurem.

Czytaj wiersz
  1082 odsłon
  5 komentarze
Najnowsze Komentarze
marmur
"Wyjdź poza ludzkie podszepty swojego ego i spójrz na swoje życie z wyższego punktu widzenia. Czy chcesz stworzyć podziały w rela... przeczytaj więcej
wtorek, 08 kwiecień 2014 22:31
Masław
Nieco z humorem; jestem pewien, że miś świadomie dba o swoje serduszko, bo lubi być przytulany. Należy mieć jedynie nadzieję, że ... przeczytaj więcej
środa, 09 kwiecień 2014 22:07
marmur
Pozdrawiam Masław .Marmur to skrót mojego imienia i nazwiska . tok jak u ciebie sądzę .. Mam na imię . Mariusz . Wiersze piszem... przeczytaj więcej
czwartek, 10 kwiecień 2014 18:40
1082 odsłon
5 komentarze

Wiatr

Ktoś pluje w twarz
wytrzyj nie rozmazuj
jadu sączącego się z jego ust
odwróć głowę otrzep proch
nauk   fałszywych bóstw
niech odbije się jak o ścianę groch
strzała   to zły nauczyciel

Piękne słowa
zaplączą w pajęczą nić
słuchacza odwróconego plecami
by złość w plecy mu po chwili wbić
krasoustymi  słowami

O czujność chodzi
nie byś mógł spokojnie przysnąć
dlaczego śpisz ? zapyta
jest motyw i okazja
na twoim tle zabłysnąć

Ten co nie robi nic
chce żeby podziwiali
...ego elokwencję poprawność
blichtr ukryty sam w oddali

Wystarczy mały zgrzyt
i burzy mistrza spokój
wylewa jadu litr
widzi ziarenko w oku

Krasousty krasomówny klasolepszy
poprzeczka nie dla ciebie
 uczuciom wszelkiego stworzenia
jedno gwiazdkę stawia
uważając że jest w wyższym "niebie"

Małych ludzi łatwo rozpoznać
bo na czyjąś nogawkę sika
na początku całkiem ciepło
za chwilę wali jak z obornika

Z tym sikaniem bywa różnie
pęcherz pełny i nie ma  strat
gdy wypróżnisz go  sprawnie
gorzej kiedy zawieje
w twoją stronę mocny wiatr
Czytaj wiersz
  908 odsłon
  3 komentarze
Najnowsze Komentarze
jagra
Bardzo lubię czytać twoje wiersze. Ten jest szczególny dobry, napisany pod wpływem dużych emocji. Mam nadzieję, że to nie „Recenzj... przeczytaj więcej
niedziela, 06 kwiecień 2014 14:30
Masław
To jest z całą pewnością krok w kierunku wyższej półki. Pozdrawiam.
niedziela, 06 kwiecień 2014 22:01
marmur
... Miałem ten wierszyk wykasować . Nie jest trochę w moim stylu . Nie mam w zwyczaju wysyłać negatywnych przesłań . Poniosło ... przeczytaj więcej
wtorek, 08 kwiecień 2014 21:51
908 odsłon
3 komentarze