Poezje metafizyczne

Obraz

Gdy portrecista  malował ją na płótnie.
Oddała  ostatnie tchnienie.
Za to obraz w zamku życie przejawia.
Ilekroć  młodzian się pojawia.
Wówczas rumieniec jej powraca.
I madonna oczy przewraca.

Podobno czasami się zdarza.
Że kobieta wychodzi z obraza.
Wówczas mężczyzn do siebie prosi.
(Nieskutecznie, bo sama wisi.)

Ludzie mówią ,że czeka na wybranego.
Dla którego ma wyjść z portretu zaczarowanego.
Na razie obraz jest atrakcją turystyczną.
I owiany jest tajemnicą mroczną.

Pełnia księżyca
Ona
 

Komentarze

Gość - Konrad. w czwartek, 19 wrzesień 2013 13:43

Fascynacja "Opowieści Niesamowite"

Fascynacja "Opowieści Niesamowite"
Gość
środa, 21 sierpień 2019