Proza

Proza

Wstęp do Zacisza


Pisanie wierszy - może zadziwiać, zdumiewać lub też napotkać zupełne niezrozumienie i odrzucenie.
Niejednokrotnie autorzy przechowują swoje teksty w przysłowiowej szufladzie i nie są zainteresowani ujawnianiem pisania. Nawet nastoletnie dziewczyny dzielą się tajemnicą jedynie z najbliższymi koleżankami lub dopiero po wielu latach przyznają się do pisania wierszy. Oczywiście, powodów skrywania jest z pewnością wiele.

Pierwsze wierszyki o motylku, biedronce i kwiatach na łące, układałem dla zwykłej zabawy i nie czułem potrzeby, aby komukolwiek o tym powiedzieć. Była to po prostu jedna z pierwszych tajemnic dziesięciolatka. Nawet nie zapisywałem. Pozostawały w pamięci.
Niesamowite "parcie na pisanie" nastąpiło dopiero w okresie szkoły średniej. Niestety, zakończyło się niemal depresją i zupełnym zniechęceniem po zagubieniu notatnika.

Młodzieńcze tempo życia, w pogoni za jego urokami, wymagało niekiedy wyciszenia, głębokich przemyśleń i uporządkowania.
Przemyślenia często natychmiast tworzyły zapis w formie wierszy. Zapisywane na czymkolwiek, co było w danej chwili pod ręką, zazwyczaj nie pozwalały się odnaleźć. Zachowanie w pamięci było raczej niemożliwe. Tekst szybko wyparował, a odtworzenie dosyć trudne.
Po pewnym czasie zakodowałem sobie potrzebę zachowania czujności w każdym miejscu i o każdej porze dnia i nocy.
Ale też byłem niejednokrotnie zaskakiwany.



* t. "Moje Zacisze"
  0 komentarze
0 komentarze

dotyk anioła

nie krzywdź

apostrofa lgnie wyostrzona burza

:nie krzywdź motyla, mnie

 

postaw do schoda, nim nastanie noga

 

... który nie rozpieszcza,

spotyka jedynie nagle,

i nie rozciera, i nie rozcieńcza,

chwali się tylko; pan wie...

 

dotyk miłosny zawsze radośnie

nie chce być tyle ile żałosny

 

dotyk gitary zastępuje pary

aprobuje swobodnie wygodnie, - ssuwaj się;

 

musk pajęczyn, brudnych od jędzy zajęczych

zwierzęcych podstępnie upadanych ujadanych

 

zwietrzałe; zachłysnął się w: małe

lecz i: kroczy w Mesajah ten w oczy proroczy

 

dotyk piramid brudnych rękawic

omyka konsternacje podły Michale

 

i: Archaniele Boży, co duch nie tworzy

dusi się oddech !

dusi się modnie i jęczyć dokuczy.

 

:i chorzy już nie będą w cierpieniach,

głodni w ramieniach, - nie uda się podróż Aborygena;

;zawsze w płomieniach,

pochodniach, i cieniach;

 

Ujrzyj mnie i rozprzestrzeniaj:

nim rzucisz falę..... do góry wodą

 

-nie wejdź niżej, aby tylko Mi: Ufaj

 

- bo kochaj za wczas powiedziane.....

 

stale dom wen na czekaj i uprochaj.....

 

-ten litości, zbyt prości, a ryba; oby bez kości,

 

-;u podłości - twoja wina, twoja wina, twoja wielka wina.

 

Rana moja - gmina.

 

Dawid "Dejf" Motyka

  0 komentarze
0 komentarze

W Soplicy: stolicy,

o storczyku', o storczyku: czemuś mi taki słodny,
wody daj, miodem siej, przenieś się mnie do słonecznej Walii,
:bom głodny, -

kryształku mój, kryształku z mórz i oceanów; zagraj mi w swej dziecinie,
cymbałku twórz, cymbałku róż, przerzuć się mnie do w swej krainie;
i ciałku kobiecy, do pana do rzeczy, - czy to się tak ładnie spodoba;
olśnij mnie w swym rytuale, czasem czekaniem dowalim, - niech włosem: a grzecznym, podgrzewaj:
i pieścili się; zachciewali - ;o mewach tu śpiewaj, i Dunaj polewaj,
 
:leć, Gołębiu Mój proszę: nie zważaj do swego losu, bo wnoszę;
,i czystego od stu kłosów, a' lasem Sokolim, płynącym w oddali - :wschodzącym nie bolim,

:zatańcz tu swoje marzenia:
 
:i zaparz mi wiecznego chleba, wierzeniem od nieba:
i zaparz mi się w stokrotę, szalupie przypatrz za wojnę, -
- storczyku mój w Płotkę, bom płonę; -
 
:Fiołeczkami, zalatywały mi się i arbuzami, -
:szyszek spadających wprost do Eukaliptusowej się; w błyszczącej fali nadziani, -

do sadu, do sadu poproszę, żeby się nie bali, coś wniosę, przyniosę;
 
;czosynku coś wisiał tak sobie, byłeś pełen winy,
am był przy tobie, -
Twoich to malin i zielem naskładali tu w; cielem,-
dla Akacji i Lipy wschodzącej: biurokracji;-
 
I: słodkiego wina' a wiśni w: zalana kraina, - przeminie, -
:nie pryśnij się od pomarańczy:
, za wyplatana mama, wiosenka, do nana nana - tu tańczy:

spoczywaj sobie wen w dłoni Koali, którzy to byli wędrowni, a się nie tułali,

:przezorny mi tu zapisał, kto Kocha, przypisał:
,a ty se, a ty se: podlewaj:

I: Kochaj* mnie tak*

Dawid "Dejf" Motyka
  0 komentarze
0 komentarze

a, jednak, polecą:

a, jednak, polecą:
 
Mój miód:: częstuj się wygodnie, -
gdyż w mój; brud; to potem konnie; -
 
Koliber Mój mały: -
 
Kochaj mnie całym *****
ah* daj kocyk ciepłym dziś małym:.....
 
Kochaj się z: wrześniem: toż pełen uniesień; :tak tudzież u: wyniesień:-
 
* * * * * z: Umiłowanym * * * * *
 
Kochaj się: gdyż moje: są wszystkie pełne: do Chwały: ..... idąc tak... do ciernistych: *Wzruszeń * * żywym: popołudniem:
 
:słuchaj mnie: tak jak Ja się czuję: oh: właśnie: - tera dziękuję_ *.*
Kichnij mnie wiosną, - niechaj sanki nam cisną: Mam: Te: Wszystkie::: nocą Przyniosą: tak mocno W: czułościach:
* * * * * wyrosną * * * * *
 
: o to śliczni, gdym się tak nocą miłosną wydaje,- w: modelki niechaj se kroczą:- porosną w: zwyczaje:-
 
tym żyznym powietrzem, grzesznym cieniem, ukrytym spojrzenia błaganiem dziś nie wiem którym to się stanie:
 
Dawid "Dejf" Motyka
  0 komentarze
0 komentarze

już nie trzeba iść.

nie trzeba się starać, tak bardzo:
ani dodawać, udawać, przyklasnąć:
 
nie trzeba myśleć nic:
ciągle wyśnię, to trzeba pic:
 
nie trzeba wybierać, ani żeglować:
 
co Polskę Wspierać, Kochać, przyjmować:
 
już nie wolno mi tu zaglądać się do okna wcale:
 
żegnam, co Kochać się stale:
 
i Moje są wszystkie te słowa:
I czyje nie twe, o nie: od nowa:
 
czemu mojemu tu ciągle chcę, a chciej, pomykać. -
 
choć do mnie dziecię, -
Ja Kocham Cię***** I oddaję się*****
 
Dawid "Dejf" Motyka
  0 komentarze
0 komentarze