Po prostu Cię lubię...


Tak bardzo Cię lubię
nie wiesz nawet
jak mocno
a że jestem skryty

i znajomym uprzejmy
czasem zbytnio milczę
spotykamy się
dniem upalnym
i porą nocną
ile razem tęczy na niebie
i gwiazd widzieliśmy nie zliczę

ile wspólnych marzeń
i snów najpiękniejszych
śniliśmy
potem kawką poranną
osładzaliśmy poranek uroczy
tak różni
tak bliscy
tak bardzo się zżyliśmy
że wszędzie widzę
uroczy Twój wzrok
Twoje piękne oczy



Oskar Wizard

 

 

Wirtualne uczucia i emocje.



Bezbrzeżny ocean

fotografii i słów...

Na nim laptopy

płyną jak dumne żaglowce.

Na wirtualnym niebie

stada cyfrowych aniołów.

W głębinach demony

budzące emocje.



Rodzą się uczucia

wśród wysp wirtualnych.

Niejedna syrenka

odnajdzie tu

swojego satyra.

Pełno tu historii

wielkich lub banalnych...

Serwerami mkniemy,

ty i ja...



Chcesz coś mi powiedzieć,

słyszę klawiatury szelest.

Może uszczypnąć

lub napisać coś miłego?

Jakie to dziwne,

nie ma tu życia

a jednak jest!

Jesteśmy blisko

raju elektronicznego?





Oskar Wizard





Pożądanie.



Pragnę cię zawsze,

wśród czterech pór roku.

Ciało przyciąga jak magnes

rozkosznym widokiem.

Dusza podnieca,

gdyż pełna jest uroku.

Połączmy pragnienia

wieczornym mrokiem.



Rozpalimy gwiazdy

drżącą namiętnie ekstazą.

Pozwól pocałunkami

odzyskać znów natchnienie.

Dłonie niech zachłannie

pieszczą i gładzą!

Jakże miłe jest wspólne

wśród pościeli

błądzenie!



Oskar Wizard





Radości starości.



Już niepotrzebny

słoik lubczyku tobie.

W pracy nie musisz

udawać Tarzana.

Dziurawa pamięć

sumienia nie skrobie.

Nie zdradzi cię też

stara ukochana.



Małą masz rentę,

dlatego jesz wszystko

z zachwytem.

Nie pijesz kawy,

gdyż masz słabe serce.

Nie wyślą cię na wojnę

z karabinem!

Więc raduj się wielce!



Przeżyłeś rówieśników,

więc znowu wygrałeś!

Twoją przyszłość stworzy

stado rumianych księży.

Cieszysz się jak dziecko,

że z łóżka

dziś żywy wstałeś!

Wybaczą ci wszelkie potknięcia,

nie jesteś na rozumu uwięzi!





Oskar Wizard





Jam Jamioł Twój!



Jam Jamioł Twój!

Witaj pod moimi skrzydłami.

Nie słuchaj innych ,

żaden zbój!

Otoczę Cię

rozkosznymi poezjami!



Możesz wszystko zyskać,

niczego nie stracić!

Nawet gdy wkurzam,

pobudzam do działania!

Przy mnie

będziesz się

uczuciami bogacić...

Jeśli zechcesz,

nauczę sztuki kochania.



Będę trwać przy Tobie

aż do nienawiści

albo ekstazy...

Uwierz,

że to Ty

o efekcie zadecydujesz!

Bo coś najpiękniejszego

może nam się przydarzyć...

Czy już mnie,

tak jak ja Ciebie,

miłujesz?





;)





Oskar Wizard



Feniks na szczycie piramidy.



to takie proste

wystarczy wykonać pierwszy krok

zamienić więzy

krępujące szczęście

w skrzydła zwycięstwa

aby odnieść sukces



wcale nie



po pierwszym kroku

przestraszysz się zapewne

własnej odwagi

świat nadal będzie

wczorajszy

a jutro

niedopowiedziane



zabraknie wytrwałości

która spłonie w ogniu

słomianego zapału



to sprzężenie zwrotne

trudno zmienić przyzwyczajenia

sposób myślenia

najtrudniej zawsze

jest zmienić siebie



może więc



odłóż skrzydła

zamień je na schody

wspinaj się powoli

lecz systematycznie

aż do celu





każda przemiana

wymaga wysiłku

wytrwałości

i czasu



prawdziwa przemiana

widoczna jest

dopiero

na szczycie piramidy

zwanej



determinacją





Oskar Wizard



 

 

Kołysanka dla zakochanych.



Gwiazdy ci będą

świadkami marzenia.

A każda zna

inną historię miłosną.

Niech nigdy

nie zabraknie

już przytulenia.

Miodem otulę serce,

a myśli wiosną.



W sny wplotę

zamęt uroczy.

Roziskrzę namiętnością

twoje spojrzenie.

Połączą się usta

dzisiejszej nocy.

Pragnienia okryje

rozkoszne spełnienie.



Kochać wypada

zawsze za bardzo.

Najpiękniej,

gdy uczucie

jest odwzajemnione.

A jeśli nie,

to także warto!

Pokochaj też

moje serce,

tak uczuć spragnione.



Oskar Wizard





Wspomnienia.



ukryte w szafie

zamkniętej

na klucz

ze stali

pokryły

notesy

i dawno zapomniane

kalendarze



jeszcze wczoraj tętniły

życiem

zachwycały

barwami

czterech pór roku

nadziei

fascynacji

spełnionych pragnień

i wiary

że wszystko

co dobre

może się zdarzyć



świat był

taki wielki

pełen tajemnic

i wielu możliwości



teraz zapewne

mają już tylko jedno

pragnienie



abym

otworzył

szafę zamkniętą

stalowym kluczem

i przeczytał je

czasem



bo wtedy

ożyją







Oskar Wizard







Uwielbiam twój dotyk.





lubię ciepło twoich dłoni

zwłaszcza

wieczorem

pomiędzy

wczoraj i jutrem

gdy nadzieja

rozkwita

gwiezdnym pyłem

lub gaśnie

pośród snów

niespełnionych



lubię ciepło twoich dłoni

gładzących moje

wzruszenia

natchnienia

i niepokój

są balsamem

na wszelkie

zawirowania

w życiu



uwielbiam

twój dotyk

będący obietnicą

szczęścia

i nadzieją

że wszystko

jednak

ma jakiś

sens





Oskar Wizard





Słowo.



przycupnęło skromnie

pomiędzy

zakurzonymi książkami

i rozpalonym laptopem



może pozostawił

je któryś

z miłych gości

a może

upadło przypadkiem

podczas

ostatniego rozstania

bez gniewu

lecz z podtekstem



wychodząc z cienia

otrzepało

przydeptne

niepamięcią skrzydła

aby wznieść się

w okolice żyrandolu



bo słowa

nie lubią pozostawać

niezauważone

i bez odpowiedzi



próbowałem

złowić je

siatką na motyle

pamiątką z dzieciństwa

którą łapałem też

słowa dorosłych

tak zapalczywie

przeze mnie

gromadzone

jako sentencje

o życiu



byłem ciekawy

czy jest to słowo

przyjazne

może nawet zakochane

lub chce

mnie przed czymś przestrzec



niestety

słowo wyleciało

przez otwarte okno

w kuchni

w której gotowałem

właśnie kawę

aby delektować się

aromatem

napoju

i tego właśnie słowa



widocznie

nie trafiło na swój czas

było przeterminowane

albo skierowane do kogoś

innego



straciłem słowo

ale zyskałem

pytanie



bo świat nie znosi

próżni





Oskar Wizard



Szczęście na zawsze.



Dlaczego niektórzy

szczęście mają?

Inni zaś ani pół grama?

Dlaczego są kochani

i sami wciąż kochają?

Czemu on jest samotny

a ona sama?



Pytań wciąż będzie więcej

niż odpowiedzi...

Lecz wszystkie

mądre książki

na to wskazują...

Że szczęście

w sercu

się mieści.

Zwyciężają ci,

którzy je

poczują.



Kto żyje przeszłością,

nie będzie kochany.

Lubimy tych,

których myśl

przyszłość zdobywa.

Wiem już,

że czeka mnie

los wspaniały!

Bo lubię

wśród takich jak ty

optymistów

przebywać.





Oskar Wizard



Kiedy nie czytam poezji...



kiedy nie czytam poezji

jestem zupełnie inną osobą

spaceruję z psem kapelusznikiem

lub rozmawiam z królikiem od Alicji

w komfortowej klatce



naszym rozmowom

przysłuchują się

dwie wredne papugi

Jacka Sparrowa

śmiejąc się

skrzekliwie

albo też

złośliwie



zbieram książki

podarowane

za darmo

przez osiedlową bibliotekę

na półkach darmowej wymiany

kiedyś

je wszystkie przeczytam

jeśli wolnych chwil

w życiu

wystarczy



lubię spotykać się

z hardcorową zbieraniną

przyjaciół

z którymi

dzielimy włos na czworo

liczymy diabły na czubku szpilki

i lejemy miód z serca



kiedy oglądam przed zaśnięciem

przez kwadrans

(zawsze jestem niedospany)

kolejny film o ratowaniu świata

zastanawiam się

poezja

wiersze

rymy



w co się zaplątaliśmy

i po co?





Oskar Wizard





Małpizacja.



Odkryłem rolę pracy

w umałpianiu człowieka...

Zwłaszcza, gdy pracuje

na dwa etaty.

I gdy ta praca

niezbyt urzeka...

I zapominasz już

wygląd swojej chaty.



Lubię jak małpa

wylegiwać się po robocie...

A wcześniej jak szympans

skaczę po fajrancie!

Gdybyż tak jeszcze

zarabiać góry złote...

Lecz to nierealne

na obecnym froncie.



Lubię więc bujać

w obłokach

jak małpa na gałęzi.

Jedyna to rozrywka,

gdyż w domu

trzeci etat czeka.

Czego się jednak nie robi

dla rodzinnych więzi?

I to poświęcenie

dla bliskich

wciąż mnie urzeka!





Oskar Wizard



Wiosna już blisko.



I chociaż wiosny nadal nie ma...
Skuta lodem wciąż jest ziemia...
To myśli już wiosenne,

słoneczne i pogodne...
Czas już wpasować się

w lżejsze sukienki i spodnie...
Usiadłem na swojej

ukochanej plaży...
Może coś pięknego

dziś się wydarzy?
Myślami wysyłam

serdeczne nadmorskie

pozdrowienia...
Życzę dobrego relaksu

i wiosennego

serca westchnienia...




Oskar Wizard





Wzbudzony twoim pięknem.



westchnieniem serca

koloruję dzisiejsze niebo

mam dłonie

głodne twojego przyzwolenia

ramionom

nadaję rytm

skrzydeł rwących się

do lotu

tam

gdzie zechcesz

spotkać mnie

i szczęście



wzbudzony twoim pięknem

uwalniam marzenia

z różanego raju

aby padły

w zachwycie

u twoich

stóp



i ponownie rozkwitły





Oskar Wizard





Przebudzenie przedwiosenne.



Chciałbym...

Spotkać się z tobą...

Na dróg rozstaju...

W połowie drogi,

między szeptem

i serca drżeniem.



Chciałbym...

Złowić w spojrzeniu...

Iskrę, która rozpali

niebo...

W połowie drogi,

między słonecznym zachwytem

i księżycową sonatą.



Chciałbym...

Umówić się z tobą...

Na zachód od Edenu...

Bo na wschodzie

straciliśmy już wszystko.

A ja chciałbym

odzyskać...

Ciebie!





Oskar Wizard





Zakręt strumienia czasu.



różom

nie wyrywam kolców

może mnie kiedyś

nimi obronią



omijam też wiatr

ma wiele

do zrobienia

dobrego i złego

bez zbędnej zachęty



patrząc na wierzby

popadam w zamyślenie

nad zakurzonym fortepianem

który od dawna milczy

a może nawet

płacze

jak one



w zakręcie strumienia

poszukuję

znaków tajemnych

które zwiastują

nasze kolejne

spotkania



i tylko niebo

niezmiennie

ukrywa

błękit

za żaluzją chmur



i tylko zegar

odmierza

nasz czas

tykając

niecierpliwie



ciekawe

czy coś

wie?





Oskar Wizard





Słabość

Słabość mieszka we mnie

od najmłodszych lat

i wystawia mi rachunki

za korzystanie z jej rad

 

świadom jestem paradoksu

buntuję się i robię uniki

bo trudno to zrozumieć

gdy płacę za jej wybryki

*            *            *

słabość złe nawyki ma

emocjami sprytnie gra

 

* dosyć dawny zapis

 

Rozpalę gwiazdy, róże rozrzucę!

 

Na wszelkie doznania

jestem gotowy...

Rozpalę gwiazdy,

róże rozrzucę...

Przytulę potokami

najsłodszej mowy...

A nawet kilka wad

dla pani porzucę!

 

Gdy czuję zapach

pani przepięknych włosów...

Serce zaczyna bić jak oszalałe!

Czar tajemny ujarzmia mnie

na dźwięk głosu...

Doznania to miłe

i bardzo wspaniałe!

 

Wyobraźnia

tworzy myśli

rozkoszne obrazy...

Pocałunek i dotyk

ma w tym udział niemały...

Lecz między nami

może się nic nie zdarzyć...

Bo tak naprawdę,

jestem bardzo nieśmiały...

 

 

Oskar Wizard

 

 

Romantycy II.

 

romantyczne westchnienia

elegancja i szyk

poczucie piękna

poezja jak wina łyk

 

uprzejmość i kultura

uczucia jak róże pielęgnowane

traktowane dziś jak bzdura

wielkie i namiętne kochanie

 

niedzisiejsi i niemodni

przez to właśnie są na szczycie

szczęśliwi i pogodni

mają to co innym śni się

 

 

Oskar Wizard