Mija prawie rok od czasu ostatniej zbiórki na funkcjonowanie strony POE.PL Zbiórki, która przekazywana jest na opłatę domeny www.poe.pl, opłatę serwera, opłaty za aktualne oprogramowanie na którym działa strona oraz aktualizację bezpieczeństwa użytkowników. Jeśli ktoś jest zainteresowany przekazaniem wsparcia na funkcjonowanie poe.pl może to zrobić przelewając dowolną kwotę na nr konta (kliknij tutaj). Strona www.poe.pl była, jest i będzie darmowa. Nikt nie musi i nie będzie musiał nigdy płacić za jej użytkowanie. Wszelkie formy wsparcia strony będą anonimowe i w pełni dobrowolne. Zbiórka organizowana jest z uwagi na charakter niedochodowy strony  (brak reklam).  Strona na pewno będzie działała i z otwartymi rękami witała wszystkich, tych którzy będą chcieli publikować swoją twórczość. ZBIÓRKA JEST W 100% DOBROWOLNA. Jeśli chcesz wesprzeć stronę kliknij tutaj    

 

Poezje humorystyczne

Brzuszek

Dlaczego tak burczysz, porykujesz.

 To nie fala na morzu.

Czy się  dobrze czujesz.!

 Napinasz swe mięśnie, jakie masz.

 wyrzucasz  z siebie ten gaz nazbierany

przez smaczne kęski, bulgoczesz, przesuwasz

 i dalej lecisz  do przodu,  a może chcesz 

 trochę miodu, to  będzie ci łatwiej grać

 na tej fali w te gamy fortepianu klawisze,

możesz uderzać raz mocniej, głośniej, raz ciszej

i znowu do przodu, przesuwają się te zapasy

 pełne kasy, masy, a ty śmiejesz się, aż po pachy

   i z piersi się twojej wyrywa, 

ta salwa karabinowa, bo uwolniona z tego niebytu,

 pomału się dźwiga, wstaje i myśli :

jednak ten  mój brzuszek jest doskonałym rajem.

 Już nie dyszy, nie dmucha, zadowolony

,że może dopić ten złoty płyn ze swego kielicha.

     Bo tylko on jako jedyny sprawia,

       że jest tak bardzo spełniony, szczęśliwy,

 i jest to dla niego prawdziwa zabawa.

 

 

 

  0 komentarze
0 komentarze

- barowy maestro - spotkania z puentą .. (24)

*

https://youtu.be/IbvO03u1VSE

***

Jędrek słuch muzyczny ma nie od parady
- usiadł sobie onegdaj z drugiej strony lady
i tak oto przedstawia przymioty napojów:
 
Do jednej szklanki nalał wody prosto z zdroju,
na a drugą napełnił piwem wprost z butelki 
 
- i rozpoczął swój koncert ..
 
Klientela oniemiała .. szmer ucichł tu wszelki,
a Jędrek wciąż porywał swym, mistrzowskim graniem.
 
Panowie zasłuchani, a nieliczne Panie
cisnęły się wokół niego, chcąc dopieścić ucho ..
 
Długo by opisywać, lecz od dziś dziewuchom
potrzebny był koniecznie dla dalszej pieszczoty.
 
Lecz tutaj Jędrek popadł w kolejne kłopoty,
bo żona, teściowie - a on wciąż bez kasy ..
 
.. ot, takie to dla Jędruli beznadziejne czasy
~~
  0 komentarze
0 komentarze

- spotkania z puentą .. (23)

~~

~~

W poniedziałek spotkać Jędrka .. gdy ten jest na kacu
- wszyscy pewno już wiedzą, co te słowa znaczą.

Pożycz - stówę zapewne - tak mu podpowiadam
i więcej na ten temat z nim nawet nie gadam.
Wyciągam ów banknot i jemu podaję ..

.. stówa to na wódkę, a za co się najem?
- pyta Jędrek - tu pewien, że jemu dołożę.

Dobrze, że nie noszę ja w kieszeni .. noża

 

 

  0 komentarze
0 komentarze

Trzy limeryki o poetach cierpiących

Afekt ma pewien poeta z Brodni,
siedzi to w nim już wiele tygodni.
Kiedy coś tam płodzi,
wena wnet przechodzi.
Zdobył raz puchar ale przechodni.


Chory poeta ze wsi Iganie,
stracił ochotę raz na pisanie.
Rzekł jemu ktoś : kolego,
pora na coś nowego.
Zabrał się zatem za malowanie.


Smutny poeta spod miasta Świecia,
dumał o życiu na starych śmieciach.
Na twarzy miał maskę p-gaz.
A kiedy nadleciał Pegaz,
zabrał mu skrzydła, po czym odleciał.

  0 komentarze
0 komentarze

- ballada o Jędruli ..

~~

~~

(pastisz ballady o cysorzu - Tadeusz Chyła)

~~

Jędrek ma "przesrane" życie
- no i żarcie "bele jakie" ..
W każdy ranek, już o świcie
ma w chałupie jakąś drakę.

 

A po drace pajdę chleba
daje żona na śniadanie.
Zamiast smalcu - wzrok do nieba
i kolejne narzekanie ..

 

Słychać wrzaski - to teściowa
już złorzeczy na Jędrulę.
Że ta łajza ćwierć mózgowa
do niczego .. i w ogóle.

 

Potem znów kolejna draka
- to teściulo kapci szuka.
Ględzi coś o swoich flakach
i do drzwi już kibla puka ..

 

Gdzie Jędrula ledwo usiadł
za potrzebą na klozecie.
Będzie jednak chyba musiał
zmykać, no i sami wiecie ..

 

Portki w garści, i gdzieś w krzaki
wnet ucieka jak najprędzej.
Bo tam w domu większej draki
się spodziewa. I to z księdzem.

 

Proboszcz do nich idzie właśnie
- tak obiecał przy spowiedzi,
że ich jasny piorun trzaśnie
po tym, co mówią sąsiedzi.

 

Jędrek chroni swojej dupy
wiejąc w miasto ekspresowo
- nie chce wrócić do chałupy
między księdza i teściową.

 

Tam na mieście, wśród kolegów
życie płynie wyśmienicie
- wolą marznąć nawet w śniegu
niż być ch...m przy korycie ..

~~

  0 komentarze
0 komentarze